25 lutego 2013

Buu.

W końcu odzyskałam internet! Miałam dodać post w sobotę, tak sobie zaplanowałam, a tu brak internetu wyskakuje. Trzeba było tatę zmobilizować do zadzwonienia po kogoś od tych spraw, i w końcu się doczekałam w poniedziałek. Także w sobotę myślałam, że będzie jak każda inna monotonna, a tu nagle dostaje telefony, że mam schodzić, że czekają za mną dziewczyny, szybko się ubrałam i zeszłam, poszłyśmy się przejść potem udałyśmy się do Martyny na film, i umówiłyśmy się z Wiktorią do MC po wspominałyśmy trochę, Wiktoria została upomniana przez kierownika, i było jej przykro :(  Dużo się działo w tą sobotę! Chce takie częściej. Niedziela, normalna, jedynie co było innego w niej to byłam w kościele 2 razy, nie dość, że na mszy, to i muszę chodzić w każdą niedziele na gorzkie żale. Po co mi to? Bierzmowanie jest okropne.






Mały mix weekend'u :)

UWAGA ! BIORĘ UDZIAŁ W KONKURSIE, JEŻELI CHCESZ ABYM WYGRAŁA KLIKNIJ "LUBIE TO" Z GÓRY DZIĘKUJE :) ! NIE ZAPOMNIANY LAJKOWAĆ STRONY ADMINA KONKURSU !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Odpisuję na każdy komentarz. Dziękuje ♥