26 grudnia 2012

Święta, święta i po świętach.

Święta mi w sumie się dłużyły, a najbardziej w dzień wigilii bo nie mogłam się doczekać godziny 17. Chyba dla mnie najbardziej wyczekiwana godzina. Pewnie dlatego była tak wyczekiwana, bo przez całe święta byłam proszona aby chodzić do sklepu po zakupy, a znając mnie jestem leniwa, ale po długich oczekiwaniach przyszli dziadkowie i wszyscy razem zasiedliśmy do stołu. W drugi dzień świąt to naprawdę leń dopadł mnie tak ogromny, że nawet z pidżamy się nie przebrałam, tylko jedynie co to ruszałam się z pokoju, albo do kuchni, albo do łazienki. W sumie przydał mi się taki dzień, obejrzałam sobie Narnie, która trwała z dobre 2 godziny, ale nie nudziłam się. Taki odpoczynek dobrze mi zrobił.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Odpisuję na każdy komentarz. Dziękuje ♥